|
W 2012 roku cena ropy naftowej przekroczy 100 dolarów za baryłkę, a gaz będzie droższy o 100 USD za 1000 metrów sześciennych - przewiduje prezes Gazpromu Aleksiej Miller, którego przytacza we wtorek dziennik "Wiedomosti".
Według Millera, ten wzrost cen spowodowany będzie powrotem gospodarki światowej do dawnego zapotrzebowania na nośniki energii. Rynek gazu - jego zdaniem - w pełni się odbuduje w 2012 roku, a produkcja i zużycie gazowego paliwa będą wyższe niż przed kryzysem.
Cytowany przez gazetę analityk Michaił Korczemkin wyliczył, że jeśli prognoza szefa Gazpromu się sprawdzi, to cena rosyjskiego gazu dla Europy wzrośnie z 300 do 400 dolarów za 1000 metrów sześc. Korczemkin zauważył, że prawdopodobnie to miał na myśli Miller, mówiąc, że w 2012 roku gaz będzie droższy o 100 USD.
Inny analityk, którego opinię przywołują "Wiedomosti", Denis Borisow ocenia, że prognoza prezesa Gazpromu jest "dość optymistyczna". Analityk przypomina, że po raz ostatni rosyjska ropa Urals kosztowała tyle we wrześniu 2008 roku - 100,64 dolarów wobec 73,06 USD w miniony piątek. |
|
|
Plany pozbawienia największych krajowych banków możliwości lukratywnego handlu instrumentami pochodnymi nabierają coraz bardziej realnych kształtów, ponieważ członkowie wspólnej komisji uzgodnieniowej Senatu i Izby Reprezentantów zaczynają uzgadniać ostateczne szczegóły nowych, rewolucyjnych przepisów regulujących funkcjonowanie rynków finansowych.
Zakaz zaproponowany przez demokratyczną senator Blanche Lincoln z Arkansas został uwzględniony w projekcie ustawy uchwalonej przez Senat. Sprzeciwiali mu się przedstawiciele administracji Obamy, część prawników z obu partii, wiele osób nadzorujących rynek finansowy orazWall Street. Lincoln stara się ograniczyć wsparcie federalne bankom, które pełnią funkcje największych dilerów instrumentów pochodnych.
Jeśli kontrowersyjny zapis zostanie przyjęty, będzie oznaczał duże uszczuplenie zysków dla wielkich banków, takich jak Goldman Sachs, czy J.P. Morgan Chase. W największym uproszczeniu, instrumenty pochodne zwane też derywatami są zakładem, co do przyszłej wartości czegoś, np. paliwa lotniczego, czy hipotek. |
|
|
|